
To nie żart: przed Biblioteką Uniwersytecką ma stanąć tymczasowy Teatr im. Stefana Jaracza. W wielkiej hali. Wszystko to spowodowane jest remontem, który czeka placówkę.
- Nie chce przyjść Kortowo do teatru, to przyjdzie teatr do Kortowa - żartuje Janusz Kijowski, dyrektor teatru. - Spotkaliśmy się z przychylnością rektora uczelni, więc najprawdopodobniej w połowie 2010 roku pojawimy się w Kortowie.
Teatr czeka remont, który pochłonie 41,5 mln złotych, pochodzących z unijnego programu na "ochronę i zachowanie dziedzictwa narodowego o znaczeniu ponadregionalnym" i z funduszy samorządu województwa.
Zakres remontu obejmuje m.in. naprawę murów i przeciekających stropów. Zrobiona będzie też cała elewacja budynku, powstanie zupełnie nowa scena Margines z kominem scenicznym, przysposobiona będzie scena kameralna, zrewitalizowana zostanie też widownia dużej sceny. To nie koniec, bo zupełnie nowe będzie foyer, naprawione będą schody przed teatrem i obiekt wreszcie będzie przystosowany dla osób niepełnosprawnych. Trzeba pamiętać, że teatr został wzniesiony w 1925 roku, prace będą szczegółowe, więc remont może potrwać nawet dwa lata. W tym czasie artyści nie chcą rezygnować ze swojej działalności, ale w ograniczonym zakresie poprowadzą ją w Kortowie.
- Chcemy ustawić wielką halę z widownią na 250-300 miejsc, o wymiarach 20 na 60 metrów - mówi dyrektor Kijowski. - Z całym zapleczem technicznym i socjalnym.
Dyrektor Kijowski dodaje: - zbliżmy się do Kortowa jak las do zamku w „Makbecie".
Tymczasowy teatr stanie przy zbiegu ulicy Oczapowskiego i al. Warszawskiej. Naprzeciwko Biblioteki Uniwersyteckiej.
- W gestii władz teatru pozostanie przystosowanie terenu pod ustawienie hali - mówi profesor Józef Górniewicz, rektor UWM. - My pomożemy doprowadzić niezbędne media. Wszystkie koszty dzierżawy, adaptacji i zużycia mediów pokryje teatr. Dla nas to bardzo dobra okazja, aby wykorzystać w Kortowie, na miejscu, kulturotwórczą rolę teatru. I mam nadzieję, że pracownicy i studenci będą chcieli korzystać z niej korzystać.
Źródło: UWM