50. Kortowiada za nami

Sto tysięcy bawiących się, ponad sto godzin zabawy i jubileusz 50-lecia Kortowiady – to główne liczby tegorocznych juwenaliów. - To była jedna z najbezpieczniejszych Kortowiad - ocenia Izabela Niedźwiedzka z biura prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji.

Olsztyńskie juwenalia są jednymi z najbardziej znanych i niezwykłych w Polsce. Cieszą się tak dużą popularnością, że biorą w nich udział studenci z wielu uczelni. Nie inaczej było też w tym roku. Żacy przyjechali do nas z Gdańska, Warszawy, a nawet z Krakowa. Kortowiada to przede  wszystkim dobra zabawa, ale najważniejsza jest jedność między wszystkimi studentami. Dzięki temu mogą pokazać, że nie jest ważne co i gdzie studiują, ale to, że są jedną grupą i zawsze trzymają się razem.

Wystrój akademików

Rywalizowało ze sobą trzynaście domów studenckich, więc konkurencja była dość duża. Motywem przewodnim tegorocznego turnieju był "świat bajek". Studenci choć na chwilę mogli przenieść się do krainy baśni, w której znowu można było poczuć się jak dziecko, a to mogło pozwolić na zapomnienie, że zbliża się niestety sesja. Pomysłowość i ogrom pracy, jakie studenci włożyli w przygotowanie swoich akademików był godny podziwu i sprawił, że oceniającym nie schodził uśmiech z twarzy. Poza dekoracjami żacy przygotowali także krótkie skecze, w których można było zobaczyć m.in. Pszczółkę Maję, Smerfy czy Alladyna. Studenci starali się wypaść jak najlepiej, więc komisja miała nie lada wyzwanie, żeby wskazać zwycięzcę. Po burzliwych naradach jury wyłoniło wygranego,  którym został DS6, drugie miejsce przypadło DS4, zaś trzecie przypadło DS7.

Parada Wydziałów
Jedną z wielu atrakcji olsztyńskich juwenaliów jest wielka parada studentów. Młodzież ubrana w różnokolorowe koszulki reprezentujące swój wydział, przemaszerowała w czwartek ulicami Olsztyna. Pochód wyruszył spod Wydziału Nauk Społecznych przy ul. Głowackiego i przeszedł przez centrum miasta. Jak to zwykle bywa studenci mieli mnóstwo zwariowanych pomysłów, a jednym z nich były przebrania. Żacy przebrali się m.in. za zabandażowanego człowieka, wiewiórkę, króla, czy… plemniki. Parada miała pokazać mieszkańcom Olsztyna jak bawią się żacy i jak wygląda życie studenckie. Okazało się, że zainteresowanie wśród Olsztynian było ogromne: wychodzili ze sklepów, wyglądali przez okna, zatrzymywali się na ulicach i robili zdjęcia uczestnikom pochodu. Przed budynkiem Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz, wręczył przewodniczącemu Rady Uczelnianej Samorządu Studenckiego Rafałowi Kostykowi klucz do bram miasta. Dzięki temu symbolicznemu gestowi żacy objęli rządy w Olsztynie na czas juwenaliów. Pochód zakończył się w Kortowie, gdzie rektor UWM, profesor Józef Górniewicz przekazał władzę studentom.

Wenus Show
Pierwszego dnia Kortowiady odbyły się także wybory najpiękniejszej studentki naszego uniwersytetu. Do konkursu Wenus Show zakwalifikowały się przedstawicielki poszczególnych wydziałów. W trakcie wyborów występowały w sukniach ślubnych, wieczorowych i strojach kąpielowych. Każda kandydatka przygotowała ze swoim wydziałem scenkę tematyczną, w której prezentowała przypisane jej państwo. Występy polegały na muzycznym przybliżeniu prezentowanego kraju. Tytuł najpiękniejszej zdobyła studentka Wydziału Geodezji i Gospodarki Przestrzennej - Ewa Plakwicz, która zapytana o wrażenia z konkursu przyznała, że nie spodziewała się wygranej. Jednocześnie podkreśliła, że strona organizacyjna została dopięta na ostatni guzik. Drugie miejsce, a tym samym tytuł I vicemiss otrzymała Ewa Bartnicka z Wydziału Ochrony Środowiska i Rybactwa, natomiast II vicemiss została Anna Miścicka z Wydziału Matematyki i Informatyki. Wszystkie uczestniczki konkursu otrzymały nagrody ufundowane przez sponsorów.

Debiuty Kortowskie
W piątkowe przedpołudnie na kortowskiej plaży odbył się przegląd zespołów muzycznych - „Debiuty Kortowskie”. Pogoda podczas koncertu dopisała, jednak wczesna godzina sprawiła, że początkowo nie dopisali studenci. Zapewne odsypiali czwartkową imprezę pod namiotem… Na scenie od godz. 11 można było wyszaleć się przy muzyce zespołów: Kardamon, Hidden Scars, Szerwony Abodus, Spin oraz Helicobacter. Muzyka była różnorodna i zapewne każdy znalazł coś dla siebie. Przewijające się rytmy krążyły od rocka przez hip-hop aż po metal. Wraz z upływem czasu "wyspani" studenci coraz chętniej odwiedzali plaże i bawili się przy muzyce i kawałkach uczestników "Debiutów".

Bój Wydziałów
W piątkowe popołudnie scena stojąca przy Centrum Konferencyjnym zamieniła się w ring, na którym walczyli ze sobą studenci szesnastu wydziałów UWM. Każdy wydział pragnął zdobyć miano tego najlepszego. W tym roku Bój Wydziałów miał się składać z dwóch prezentacji. Pierwsze związana była z 50. rocznicą Kortowiady, co czyniło te juwenalia w tym roku tak wyjątkowymi. Druga prezentacja miała dotyczyć stereotypów.
Każdy z wydziałów miał maksymalnie sześć minut na występ. Atmosfera na ławkach i przed sceną była bardzo gorąca, każdy wydział dopingował swoich faworytów, śpiewając i przywołując wydziałowe hasła. Podobnie jak podczas konkursu na wystrój akademików studenci i tutaj popisali się niezwykła pomysłowością i kreatywnością: idealnie dobrana muzyka pasowała do charakteru scenek. Niejednokrotnie wszyscy razem głośno śpiewali zapominając o rywalizacji. Po zaprezentowaniu się wszystkich wydziałów jury wyłoniło zwycięzcę - Wydział Ochrony Środowiska i Rybactwa. Na drugim miejscu uplasował się Wydział Geodezji i Gospodarki Przestrzennej, a brąz zdobyły ex aequo dwa wydziały: Kształtowania Środowiska i Rolnictwa oraz Prawa i Administracji. Co prawda jeden wydział przygotował się lepiej, drugi gorzej ale nie ulega wątpliwości, że zabawa była fantastyczna i wszyscy świetnie się bawili.

Górka Kortowska
Na Górce Kortowskiej odbyły się koncerty, na których wystąpili zarówno znani artyści, jak i wschodzące gwiazdy sceny muzycznej. Obie imprezy - piątkowa i sobotnia - przyciągnęły na górkę tłumy ludzi. Studentów nie odstraszyła nawet sobotnia ulewa. Każdy kto lubi posłuchać muzyki mógł znaleźć coś dla siebie, od rocka przez reggae i disco polo po hip-hop. Najwięcej emocji wzbudził piątkowy występ grupy Myslovitz oraz sobotni koncert zespołu Enej, który jest twórcą, towarzyszącemu przez wszystkie dni imprezy, hymnu Kortowiady. Duża część publiczności z niecierpliwością czekała na występ polskiego rapera O.S.T.R.-ego i zagranicznego zespołu Dub Incorporation.

Mecz błotny
Wśród rozgrywek sportowych, takich jak wyścigi kajakowe czy zawody siłowe, znalazł się mecz błotny, który rozegrano ostatniego dnia Kortowiady w Ośrodku Jeździeckim. Boisko, na którym się odbył, nie zachęcało do gry - wielka kałuża z jednej strony pola, a całość pokryta błotem. Jednak zawodnicy bawili się świetnie. Część z nich grała boso, skakała po kałuży i kopała piłkę z uśmiechem na twarzach. W czterech meczach zagrali przeciwko sobie studenci, kadra, absolwenci i na życzenie publiczności, kibice. Mecz błotny sprowadził na trybuny rzesze studentów, którzy nawet ostatniego dnia chętnie uczestniczyli w juwenaliach. Gra w błocie była zabawna, wiele akcji zawodników wzbudzało śmiech na trybunach. Pierwsze miejsce w rozgrywkach zajęli studenci.

To już 50 lat!
To były niepowtarzalne juwenalia. Kortowiada 2009 okazała się hiperwydarzeniem w skali wszystkich studenckich juwenaliów w Polsce, a według danych policji bawiło się prawie 100 tys. osób! Zapewne organizatorzy imprezy stawali na głowie, żeby podkreślić rangę tego wydarzenia, na które studenci UWM czekają przez cały rok: - namiot, trzy sceny, bungee, wesołe miasteczko te i inne pomysły czyniły, że tegoroczna Kortowiada zapewne przejdzie do historii, a studenci jeszcze długo będą ją wspominali z uśmiechem na ustach i przywołaniem porannego bólu głowy, o który "zadbał" jeden z głównych sponsorów imprezy:)

Źródło: uwm.edu.pl

ostatnia aktualizacja: 2009-05-25
Komentarze
Polityka Prywatności