
To nie science fiction. Polscy hodowcy bydła mogą już zamawiać cielaki o potrzebnych im cechach. Pomagają im w tym genetycy z UWM i uniwersytecki bank DNA.
Przy Katedrze Genetyki Zwierząt Wydziału Bioinżynierii Zwierząt działa jedyny w kraju bank DNA buhajów rasy HF (holsztyńsko-fryzyjska). To najbardziej popularna w Polsce rasa krów mlecznych. Bank umożliwia ocenę wartości hodowlanej bydła nie w ciągu 5-6 lat jak dotychczas, ale w ciągu zaledwie roku. Takie banki funkcjonują jedynie w siedmiu krajach na świecie.
W banku przechowywane są w postaci zawiesiny wyizolowane DNA buhajów, ich córek i matek (w sumie ponad kilkanaście tys. próbek). Bank DNA jest efektem trzyletniej współpracy między Katedrą Genetyki Zwierząt, a Stacją Hodowli i Unasienniania Zwierząt w Bydgoszczy, którą kieruje Tadeusz Opiłowski - absolwent dawnego Wydziału Zootechnicznego ART.
Od czerwca ubiegłego roku w katedrze realizowany jest projekt naukowy autorstwa prof. Stanisława Kamińskiego i dr hab. Joanny Szydy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Kortowscy bioinżynierowie badają nadsyłane próbki nasienia lub krwi bydła, wykorzystując markery genowe (czyli fragmenty DNA występujące w różnych wariantach). Każdego buhaja można przebadać na 54 tys. markerów. Pozwala to określić wartość jego potomstwa bez potrzeby czekania aż się urodzi, a potem osiągnie pełną wydajność mleczną. Trwa to 5-6 lat. Mówiąc najprościej, hodowcy bydła na podstawie wyników badania DNA buhaja mogą „zamówić” jego córki najbardziej odpowiednie do swej hodowli.
Ten projekt naukowy jest realizowany dzięki konsorcjum naukowo-przemysłowemu, któremu przewodniczy UWM. Umowa między czterema partnerami konsorcjum została podpisana w czerwcu ubiegłego roku. Projekt w całości finansuje Stacja Hodowli i Unasienniania Zwierząt w Bydgoszczy (jeden z partnerów). Budżet konsorcjum wynosi ok. 3 mln zł.
Projekt ma trwać ok. 3 lat, następnie zostanie wdrożony do systemu hodowli buhajów. Docelowo w Katedrze Genetyki Zwierząt powstanie także laboratorium określające markery u buhajów hodowanych w Polsce. Pozwoli to zwiększyć konkurencyjność cenową polskich buhajów na naszym rynku.
– Nasza katedra ma długoletnią tradycję badań markerów genetycznych, zapoczątkowaną jeszcze przez nieżyjącego już prof. Krzysztofa Walawskiego. Byliśmy pierwszym ośrodkiem naukowym w kraju, który utworzył laboratorium genetyki molekularnej. Mamy dobrą markę w takich badaniach – wyjaśnia prof. Stanisław Kamiński. Kortowscy bioinżynierowie chcą zainteresować projektem naukowców z Ukrainy i Białorusi.
Źródło: UWM